 |
| |
Archdiocese
of Chicago
|
|
 |
| |
Wielki Post |
|
 |
| |
Środą Popielcową, rozpoczynamy okres Wielkiego Postu: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.”(2Kor 6,2) Tak sumuje się orędzie Wielkiego Postu. Podczas każdej niedzielnej Mszy Świętej słuchamy Słowa Bożego. Kto słucha, a nie czyni, ten nie pozwala słowu Boga zakorzenić się w sobie. I dlatego raz w roku Kościół posługuje się jeszcze znakiem pomocniczym – popiołem. Do tych, do których słowa nie przemawiają, przemawia czasem popiół.
„PAMIĘTAJ, CZŁOWIEKU, ŻE PROCHEM JESTEŚ I W PROCH SIĘ OBRÓCISZ.”
Proch przypomina nam naszą grzeszność i naszą ułomność. Posypanie prochem przypomina nam, że nasze życie jest jak krucha glina, jak „trawa, co rankiem jest zielona a wieczorem więdnie i usycha.” Proch również przypomina nam, abyśmy czynili pokutę i żałowali za grzechy. Prawdziwy post ukazuje nam sam Jezus Chrystus. Post Chrystusa polega na „poście od nas samych: „Jeżeli kto chce iść za mną, niech zaprze się samego siebie.” „Samego siebie” – to jest korzeń, do którego trzeba przyłożyć siekierę, jeśli chce się na poważnie iść za Bogiem i Jego Ewangelią. Rzeczywiście można się pozbyć wielu przywiązań i potrzeb, jak: pożywienia, różnych rzeczy i spraw, ale dopóki nie przyłożymy siekiery do naszego starego, opornego i egoistycznego „ja”, nie posuniemy się nawet o centymetr w dążeniu ku Ewangelii. Nasze nawrócenie nie będzie prawdziwe. To egoistyczne „ja” jest właśnie naszym korzeniem matką, który utrzymuje i odradza pozostałe korzenie. Dlatego Chrystus, podczas Wielkiego Postu, nawołuje i wzywa nas do nawrócenia, nawołuje nas do dokonania tej trudnej operacji przyłożenia siekiery i wycięcia naszego egoistycznego „ja”. Tutaj narzuca się proste pytanie: Dlaczego mam wchodzić w konflikt z samym sobą? Ponieważ to miejsce egoistycznego „ja” należy się Bogu. Nasze „ja” zajmuje je jako uzurpator. Człowiek po grzechu przypomina ufortyfikowaną cytadelę, która przeszła w ręce wroga – tam już nie ma miejsca dla Boga. Właśnie w czasie Wielkiego Postu musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: na kogo kierujemy nasze życie; na Boga czy na nas samych? Święty Paweł mówi, że musimy „zapuścić korzenie i budować” na Chrystusie. Jeżeli przy pomocy Ducha uśmierzać będziemy popędy ciała – będziemy żyli. Na tym właśnie polega prawdziwy post duchowy, post od nas samych, a jego owocami są:
radość, pokój i zgoda.
Ks. Kazimierz Garbacz, SVD |
|
 |
| |
Return
to Top |
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |