PrzesŁanie KardynaŁA 2008
Jerozolima: Złota i Skłócona
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!
Piszę te refleksje w Jerozolimie, w mieście, które błyszczy jak złoto, szczególnie, gdy słońce pada na jej ściany i kamienne budynki. Prezydenci i przedstawiciele Konferencji Katolickich Biskupów ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Europy przybyli tutaj, by złożyć duszpasterską wizytę katolikom mieszkających w państwie Izrael i na terytoriach pod rządami Palestyńskiej Autonomii.
Przed oficjalną wizytą biskupów, odwiedziłem katolików mieszkających w Fassouta, małym miasteczku w Galilei. Tamtejsza ludność należy do melkaickiego rytu katolickiego. W 2004 roku wspomniałem podczas rozmowy z żydowskimi przyjaciółmi w Chicago, że wielu arabskich katolików opuszcza Izrael przede wszystkim z powodu niepewnej ekonomicznej przyszłości. W odpowiedzi, Żydowska Federacja w Chicago wspaniałomyślnie zaproponowała, by wraz z Archidiecezją Chicago wspólnie sponsorować projekt kursów komputerowych dla mieszkańców Fassouta, który dałby ekonomiczną nadzieję tym ludziom. Projekt ten został rozpoczęty w roku 2005 i okazał się wielkim sukcesem.
Wraz z Rabinem Chicago, burmistrzem i z przedstawicielem Żydowskiej Federacji z Chicago odwiedziliśmy miasteczko Fassouta. Najpierw udaliśmy się do wiejskiej studni, którą ponoć sam Apostoł Paweł pobłogosławił, gdy odwiedził to miejsce ponad 2000 lat temu, a następnie przybyliśmy do Centrum Kultury, w którym jest prowadzony nasz komputerowy projekt edukacyjny. Oprócz tego, Centrum stanowi ośrodek kształcenia artystycznego, który wzbogacił życie społeczne tej miejscowości. Rozmawialiśmy z młodzieżą uczącą się programów komputerowych i obejrzeliśmy występ studentów baletu. Następnie odwiedziliśmy kościół parafialny pw. św. Eljasza Proroka, gdzie rozmawialiśmy z dwoma księżmi i z wieloma parafianami. Wymieniliśmy wzajemne podarunki i cieszyliśmy się legendarną arabską gościnnością.
Na tym terenie pełnym różnego rodzaju podziałów i wrogości, miło było odwiedzić miejscowość, gdzie ludzie chcą pozostać i bardzo doceniają nawet ten skromny projekt, który, jak sądzę, wprowadził wielką zmianę w ich życiu. Ci, z którymi rozmawialiśmy w miasteczku Fassouta, są Bizantyńczykami pod względem liturgii, katolikami we wspólnocie religijnej, Arabami z uwagi na język i kulturę i obywatelami państwa izraelskiego. Potrafią to wszystko powiązać razem w swym codziennym życiu. Nadzieja jest krucha, ale tam gdzie zakwita, każdy ma powód do radości. Jestem bardzo wdzięczny Żydowskiej Federacji w Chicago i tym wszystkim, którzy umożliwili mi wizytę w miasteczku Fassouta i w kilku innych miejscach w Izraelu.
W tych krótkich dwóch dniach odwiedziłem również bardzo poruszające miejsce: Yad Vashem, czyli Muzeum Historii Holokaustu. W Megiddo zobaczyłem niedawno odkrytą mozaikę z drugiego wieku z napisami i symbolami, które świadczą, że pokrywała ona podłogę w domowej kaplicy rzymskiego oficera w czasach, gdy Kościół był publicznie prześladowany w Cesarstwie Rzymskim. Odwiedziłem ostatnie archeologiczne odkrycia zbiorników wodnych służących do obrzędowych obmyć, które znajdowały się na zewnątrz świątyni, do której pielgrzymował Chrystus i na początku szabatu wchodził na górę Syjonu, by modlić się przy Zachodniej Ścianie Świątyni. Dzięki życzliwości miejscowych żydowskich uczonych, zostałem poinformowany o aktualnym stanie prac nad Biblijnym Projektem Uniwersytetu Hebrajskiego. To bardzo mozolna praca nad przeszukiwaniem każdego dostępnego fragmentu tekstu, by zrekonstruować biblijny rękopis tak wiernie, jak to jest możliwe w stosunku do ksiąg pierwotnie napisanych przez proroków i innych autorów. Skoro natchnione i nieomylne teksty istnieją tylko w oryginalnym języku, dlatego udowodnienie autentyczności tekstów możliwie najdokładniej, ma wielkie znaczenie dla naszego lepszego zrozumienia Biblii.
Po dwóch dniach mojej podróży dołączyłem do pozostałych, którzy przybyli tu, by okazać solidarność z Kościołem w Ziemi Świętej. W naszym pierwszym wspólnym dniu wysłuchaliśmy informacji zaprezentowanych przez łacińskiego Patriarchę Jerozolimy, Nuncjusza Papieskiego i kilku członków korpusu dyplomatycznego akredytowanych w Jerozolimie; ukoronowaniem pierwszego dnia była wizyta na Uniwersytecie Betlejemskim prowadzonym przez Braci Chrześcijańskich (Christian Brothers). To jest jedyny katolicki uniwersytet w Ziemi Świętej. Mieliśmy możliwość dłuższych rozmów z palestyńskimi chrześcijanami i muzułmanami, którzy tam studiują. Ich obawy o przyszłość są mniejsze, niż oburzenie na znieważanie godności ludzkiej i na ograniczanie ich w komunikowaniu się, gdyż cały uniwersytet jest otoczony murami, które państwo izraelskie wybudowało, by zapobiec terrorystycznym atakom. Nikt nie lubi być otoczony murami, a Izrael obiecywał, że usunie te mury, gdy powstaną ustabilizowane granice po podpisaniu traktatu pokojowego. Wielu Palestyńczyków jest jednak bardzo sceptycznych. Wielu, po obu stronach, wątpi w możliwość wynegocjowania pokoju w najbliższej przyszłości. W tygodniu mego pobytu tutaj, Prezydent Bush przybył do Ziemi Świętej, by negocjować właśnie taki pokój. Oficjalnie doceniano jego wysiłki; nieoficjalnie obie strony konfliktu wyrażały sceptycyzm.
Przez tysiące lat ludzie wierzący w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba modlili się o pokój dla Jerozolimy. Również i ja gorąco modliłem się o taki pokój szczególnie podczas Mszy św. w uroczystość Chrztu Chrystusa. Odprawiałem tę Mszę św. w niedzielę w parafii Świętej Rodziny w Ramallah, w którym w większości mieszkają palestyńscy chrześcijanie i gdzie znajduje się główna siedziba rządu palestyńskiego. Msza św. była odprawiana w języku łacińskim, który znam oraz w języku arabskim, którego nie znam. Ale gościnność i życzliwość była widoczna w jedności wszystkich należących do jednej wspólnoty katolickiej. Obiecałem parafianom, że pozostanę zjednoczony z nimi w modlitwie i wzajemnie poprosiłem o pamięć w ich modlitwach.
Modlitwa rozpoczyna pielgrzymkę drogami przygotowanymi przez Boga dla każdego z nas. Modląc się w Ziemi Świętej, szczególnie modląc się słowami Psalmów, ma się poczucie jakbyśmy szli po tych samym ścieżkach, po których sam Jezusem chodził w czasie ziemskiej pielgrzymki, która prowadziła go z Betlejem do Egiptu, Nazaretu, Kafarnuum, przez Galileę i Samarię do Jerozolimy, gdzie cierpiał, umarł, był pogrzebany i zmartwychwstał. To są te same miejsca, gdzie sędziowie, prorocy i królowie i wiele tysięcy członków Narodu Wybranego chodziło z Bogiem przez stulecia. To są również te miejsca, gdzie Piotr i inni apostołowie, napełniani Duchem Świętym, wyruszyli na misje, rozpoczęli pielgrzymkę, dzięki której wiara dzisiaj łączy Jerozolimę i Chicago, Berwyn i Antioch i wszystkie miasta w powiecie Cook i Lake i wszystkie inne na całej kuli ziemskiej, gdzie ludzie wierzący uznają Jezusa jako Pana i należą do katolickiej wspólnoty. Katolicyzm jest globalną wspólnotą, dlatego modląc się w Ziemi Świętej doświadczamy na nowo tej jedności wszędzie i poprzez wieki. Taka modlitwa zbliża każdego z nas do Pana Boga.
Krwawa historia Ziemi Świętej i samo Pismo Święte dają świadectwo o tajemnicy dróg Bożych. Pośród historycznych tragedii przechowując w swych sercach tajemnicę wiary, ludzie wierzący powtarzają w każdej epoce, że: “Ci, którzy wierzą w Pana Boga są jak Góra Syjon, którą nie można przesunąć, która trwa na zawsze. Tak jak wzgórza otaczają Jerozolimę, tak Pan Bóg ochrania swoich ludzi teraz i na wieki” (Psalm 125).
W Ziemi Świętej modliłem się za księży, diakonów, seminarzystów (niektórzy z nich studiują w tym semestrze w Jerozolimie), za siostry zakonne i zakony męskie i za wszystkich wiernych w naszej Archidiecezji. Jeżeli zrobimy to, co prorok Micheasz (6:8) mówi, iż Pan Bóg oczekuje od nas - byśmy wprowadzali sprawiedliwość i miłość oraz byli pokorni wobec Boga - wtedy “Pan Bóg uczyni wielkie rzeczy dla nas i radować się będziemy” (Psalm 126). Niech Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Ojciec naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa błogosławi Wam i niech napełni Wasze serca radością.
Wasz szczerze oddany w Chrystusie,
Francis Kardynał George, OMI
Arcybiskup Chicago
|